Wędzimy wędliny!

Cześć wszystkim!

Dziś dowiemy się co nieco o wędzeniu wędlin. Podrzucę parę wskazówek, które być może będą przydatne osobom, które zainteresują się tematem trochę bardziej i będą chciały same spróbować coś przygotować w swoim domowym przybytku. Wędzenie jest doskonałym sposobem na zwiększenie potencjału do dłuższego przechowywania żywności, tak jak to nidgyś radzili sobie ludzie, nie posiadający jeszcze… lodówki. Dodatkowo nie należy zapominać, że wędzenie dodaje wyjątkowego charakteru smaku i jeśli chcemy zjeść coś naprawdę smacznego, radzę omijać wielkie markety i dla zdrowia własnego i swojej rodziny, wędzić samemu. Wszystko oczywiście w ramach możliwości.

Czym tak naprawdę jest wędzenie? Jest to proces nadymiania różnego rodzaju drewnem oraz wysuszenia wędlin z resztek wody, przy czym zachodzą jeszcze inne procesy w samym produkcie, wpływające na jego smak. Dym odpowiedzialny za wędzenie zabija wszelkiego rodzaju bakterie zawarte w mięsie i powstrzymuje ich pojawianie się w przyszłości.

Po nawędzęniu produktu następuje kolejny jego proces obróbki, czyli peklowanie. Robimy to za pomocą soli peklowej i przypraw, które będą odpowiednie do różnego rodzaju mięs. Zanim jednak do tego wszystkiego przystąpimy, musimy znaleźć miejsce, w którym będziemy wędzić. Najłatwiej mogą mieć użytkownicy domów i posiadaczy ogródków, bo tak zawsze jakieś miejsce się znajdzie. Tak naprawdę wcale tak wiele go nie potrzeba, tym bardziej jeśli chcemy wędzić tylko na własny użytek. Wystarczy drewniany baniak, wielkości beczki. Wbijamy mocowania na haki i stawiamy to wszystko w okolicy paleniska, tak by móc doprowadzić z niego dym do naszej beczki. Dokładną budowę takiej wędzarni można znaleźć w Internecie.

Do wędzenia możemy używać dowolnego rodzaju drewna, ale wystrzegajmy się przed materiałem z drzew iglastych. Jednym słowem, nie nadaje się do wędzarni.

Najlepiej jest zacząć od wędzenia kiełbasy, bo jeśli nauczymy się tego, potem, przy innych wędlinach, pójdzie już z górki. Samo wędzenie jest bardzo proste. Do odpowiednio nagrzanej wędzarni, wkładamy na haki nasz produkt. Dokładamy odpowiednie ilości drewna (nie za dużo, stopniowo) i wędzimy na małym ogniu. Wędzimy do około dwóch, trzech godzin. Przy końcu wędzenie dobrze jest dołożyć więcej drewna by ładnie podpiec kiełbasę. Tak przed dziesięć, piętnaście minut. Proste? Oczywiście, że proste 🙂

Tagged ,